Widzę u Was na blogach pięknie, świątecznie, a u mnie jakiś taki zastój. Po trosze opuściła mnie chyba wena twórcza. W tym roku nie zrobiłam ani jednej pisanki, bardziej byłam chyba zajęta szyciem.
Więc dzisiaj chciałabym pokazać kartki świąteczne jakie poczyniłam jakiś czas temu na zajęciach grupy Decouforte. Obfociłam je właśnie przed chwilą , no to pokazuję:)
A żeby nie było że nie ma jajka to chciałabym pokazać Wam jajo "karczoch", które zrobiłam na zeszłoroczne Święta. Kursik znalazłam gdzieś na jakimś blogu, teraz to już nawet nie pamiętam na jakim. Nie mogłam go pokazać wcześniej bo wtedy jeszcze nie prowadziłam bloga.
Nie jest może najładniejsze ale to moje pierwsze ,muszę przyznać że namęczyłam się przy nim troszkę.Drugie pewnie poszłoby już gładziutko.
No i na koniec chciałabym pochwalić się kurkami jakie udało mi się kupić na pchlim targu za całe 3 złote. Gdy tylko je ujrzałam po prostu oszalałam na ich punkcie. Dla mnie są piękne.
No i to chyba na tyle dzisiaj bo troszkę się rozpisałam . Dziękuję Wam za miłe komentarze jakie pozostawiacie.Pozdrawiam cieplutko w ten deszczowy dzień.