Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkatułki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkatułki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 grudnia 2020

Święta, święta i po...

 świętach...Ostatni tydzień minął mi nawet nie wiem kiedy. Dobrze, że do Wigilii miałam trzy dni wolnego więc mogłam sobie na spokojnie pogotować i ogarnąć mieszkanie. Prawie do końca trwała produkcja żeby zdążyć na czas z prezentami. A jak u Was? Wypoczęci? 







WOŚP zbliża się wielkimi krokami to i Jurki Owsiaki się szyją na licytacje. 



Następne posty będą dopiero po nowym roku. Maszyna głęboko schowana i nie mam na razie zamiaru haha robić sobie bałaganu w wysprzątanym mieszkaniu. 

To już teraz chcę Wam życzyć samych wspaniałości w tym Nowym 2021 Roku.

niedziela, 6 grudnia 2020

Prezenty świąteczne :)

 Do świąt co raz bliżej. Co raz mniej czasu na przygotowania. Ja jak zwykle jak co roku wszystko na ostatnią chwilę. Pomału robią się i szyją prezenty , muszę zdążyć na czas aby wszyscy byli szczęśliwi. 

Zacznę od szkatułek i chusteczników. Wydaje mi się, że to dość ciekawe i oryginalne prezenty dlatego mam na nie ciągle zamówienia :)




Uszyłam jeszcze jednego dinozaura bo te poprzednie szybko znalazły nowych właścicieli


Dla Oliwki uszyłam kostkę sensoryczną :)







Na dzisiaj to tyle. Dziękuję Wam za każde odwiedziny a zwłaszcza za pozostawione słowo. Wierzcie mi to zawsze motywuje. Pozdrawiam cieplutko :)

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Lubię to...

Tak lubię szyć, widać to, prawda? Mój mąż ciągle się zastanawia co ja bym robiła po pracy gdybym nie szyła. Przypuszczam, że z nudy spałabym. Ale całe szczęście mam co robić. Cały tydzień szyję, oczywiście w miarę możliwości. I tak w ostatnim czasie naszyłam ( nic nowego )

Kostkę sensoryczną . Koleżanka ma zastać ( może już za tydzień ) babcią i chce zrobić wnusi prezent.


I króliczkę z metryczką. Na razie jest królica, metryczka będzie wiadomo jak Tośka się urodzi :)


Jak zwykle były też torby . Dwa lata temu miałam na nie taki bum, w tym roku chyba to wszystko wraca. Cieszy mnie to bardzo bo fajnie się je szyje 


Znalazł się też worko - plecak 



A teraz nie zgadniecie kogo szyłam w postaci królika . Sama nie mogę uwierzyć do tej pory. Było to dla mnie wielkie wyzwanie. Niby proste ale stres miałam tak ogromny, że zwlekałam z szyciem cały tydzień.





Wiecie już? To spójrzcie 


Zdjęcie dzięki uprzejmości Pani Małgosi i za zgodą Pani Kasi

I na koniec tygodnia uszyłam jeszcze dwa łabądki :)



 I jeszcze szkatułka , prezent urodzinowy dla mamy od córki .





Wiele nie powstało ale za to dużo zdjęć .

***
Miłego tygodnia Kochani  :)

poniedziałek, 26 marca 2018

Jak się ma wolne...

To się człowiek nie może zorganizować. Miałam ogarnąć chatę już na święta ale nie jest to to co tygrysy lubią najbardziej. Zdrowotnie to był  taki kiepski tydzień. Ja muszę pracować, wypełniony mieć cały dzień to jestem w swoim żywiole. Zmęczona ale szczęśliwa. Troszkę podziałałam nie tylko szyciowo. W końcu kuzynce zrobiłam herbaciarkę i chustecznik. Oj długo czekała. Jak dla mnie za dużo się tam dzieje ale chciała i lawendę i postarzenie i coś w srebrze. Zaszalałam, ale Monika zadowolona. Stwierdziła, że przeszłam samą siebie. Jej się podoba to i ja jestem zadowolona.


 A Wy co o tym sądzicie?

Wielkanoc już wkrótce to uszyłam poduszkę kurkę :)



I owieczkę 


Skończyłam też misia z metryczką dla maluszka


W komplecie jest też kostka sensoryczna. Pierwszy raz szyłam


A później dla kolejnego maluszka uszyłam drugą kostkę, bardzo podobną do porzedniej




Córce zamarzył się bukiet żółtych tulipanów. Mówi i ma. Całe 15 sztuk



W tym tygodniu już chyba szycia nie będzie ( obiecać nie mogę ) sprzątanie czeka. Duchowo też trzeba się przygotować. Dlatego już dzisiaj chcę Wam życzyć 


Z okazji Wielkanocy dużo spokoju, miłości i ciepła 
Niech ten czas przyniesie Wam mnóstwo odpoczynku 
A na stole niech będą same pyszności. 
Mokry dyngus niech oczyści Was na wiosnę 
I niech te dni będą bardzo radosne! 

Spokojnych Świąt Kochani !!!!!

poniedziałek, 12 lutego 2018

A miało być tak nudno...

Przez cały tydzień zrobiłam jedną herbaciarkę, bo nie miałam nic innego do robienia .





Ale jak to w życiu bywa, cały tydzień nic a w sobotę ... mnóstwo szycia. Nawet się ucieszyłam bo nie lubię takiej długiej bezczynności. 
Uszyłam kilka toreb... jako pierwszą pikowaną torbę w koty :)


Przygotowuję się do wystawy rękodzieła mego u nas w bibliotece więc szyję pomału  bo na stanie pustki . Proszę 3 torby pikowane dla małych dam. Wszystkie w jednorożce :)





A na koniec przy pomocy męża ( wypychał ) uszyłam dwa komplety kotków. Jeden dla mnie a drugi na kiermasz z którego pieniążki zostaną przekazane na schronisko dla zwierząt :)

1 zestaw :)

 

2 zestaw

A tu takie mało stadko 


I jak tu się nudzić? 


***

Bardzo dziękuję Wam za każde odwiedzinki i miłe słowa jakie zostawiacie. Miłego tygodnia Kochani !!!