Jak sam tytuł mówi dzisiaj będzie o jajkach, chociaż tak nie do końca. Na pierwszy ogień pójdą " ubranka " dla jajek. Myślę, że to fajny pomysł na prezent. W taki kurkowy woreczek można schować jajko z niespodzianką i podarować maluchowi np. na " Zajączka ".
Wzór i wykonanie znalazłam TU.
Teraz troszkę z innej beczki o jajkach. Kiedyś już pisałam, że jestem fanką szpinaku i nadal się tego trzymam. Muszę zrobić reklamę Biedronce bo to ona wypuściła broszurkę z przepisem na " Mintaja zapiekanego ze szpinakiem" przygotowanego przez blogerkę Agatę Jędraszczak. Dla nas niebo w gębie.
Dzisiaj zrobiłam na obiad i z czystym sumieniem mogę polecić.
A oto dowód, że nam smakowało. Troszkę dziwne wydawało mi się na początku to jajko sadzone. Ryba, szpinak i jajko? Ale moja rodzinka stwierdziła, że jajko sadzone dodaje takiego smaczku. Polecam.
I to na tyle . Dziękuję, że zaglądacie i pozostawiacie tyle miłych słów. U mnie pada ale u wielu z Was pewnie słoneczna pogoda ,więc życzę Wam miłego wypoczynku wszak to przecież weekendzik.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinarnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinarnie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 22 marca 2014
niedziela, 24 listopada 2013
Pani Zającowa :)
Nadrabiam zaległości w pokazywaniu. Jakiś czas temu uszyłam Panią Zajączkową. Uszyta jest z mięciutkiego polaru. Sukieneczkę i majtaski ma " zdejmowalne ".
Ostatnio stałam się fanką szpinaku. Nigdy wcześniej go nie jadłam. Różne krążyły o nim legendy. Ja po prostu uwielbiam szpinak. Kiedyś na blogu pewnych sióstr znalazłam rewelacyjny przepis na zapiekankę ze szpinakiem.Pierwszy raz zrobiłam według przepisu, drugim razem dodałam podsmażoną pierś z kurczaka, też rewelka. Polecam.
Zdjęcie przed zapieczeniem
i po wyciągnięciu z piekarnika.
Na samą myśl cieknie mi ślinka. Chyba zrobię jutro na obiad.
A tymczasem życzę Wam miłej nocki. Dziękuję bardzo za tak miłe komentarze pod poprzednim postem.
Ostatnio stałam się fanką szpinaku. Nigdy wcześniej go nie jadłam. Różne krążyły o nim legendy. Ja po prostu uwielbiam szpinak. Kiedyś na blogu pewnych sióstr znalazłam rewelacyjny przepis na zapiekankę ze szpinakiem.Pierwszy raz zrobiłam według przepisu, drugim razem dodałam podsmażoną pierś z kurczaka, też rewelka. Polecam.
Zdjęcie przed zapieczeniem
i po wyciągnięciu z piekarnika.
Na samą myśl cieknie mi ślinka. Chyba zrobię jutro na obiad.
A tymczasem życzę Wam miłej nocki. Dziękuję bardzo za tak miłe komentarze pod poprzednim postem.
poniedziałek, 1 października 2012
Sezon na buraczki :)
Mam nadzieję , że jeszcze trwa . Chcę się dzisiaj z Wami podzielić przepisem na sałatkę z buraków i chrzanu . Pewnie dla wielu z Was jest on już znany , ale jak do tej pory nie natrafiłam na niego jeszcze na żadnym blogu ( nie odwiedziłam jeszcze wszystkich kulinarnych blogów - może tam być ). Przepis ten dostałam wiele lat temu od mojej cioci Eli , a od kogo ona miała to już nie wiem. Wracając do sałatki , nie wyobrażam już sobie inaczej doprawionych buraczków. Dla mnie ten smak jest idealny. Dla kogoś próbującego pierwszy raz mogą być za mocne, ale po kilku obiadkach można się przyzwyczaić. Wyśmienicie smakują z kotletami mielonymi lub jakimś mięsnym sosikiem.
A oto przepis:)
A oto przepis:)
SAŁATKA Z BURAKÓW I CHRZANU
5 kg. buraków ugotować w łupinach.
Zetrzeć na tarce na grubych oczkach.
Ugotować zalewę :
*1 litr wody
*2 szkl octu
*1 szkl cukru
*4 cebule - drobno pokroić
*6 ząbków czosnku
*6 ziarenek ziela angielskiego
*4 listki laurowe
*3 goździki
*5 łyżek utartego chrzanu (ja daję kupny )
*10 ziarenek pieprzu
*garść soli
Po 5 minutach gotowania zalewy przecedzić przez sito ( wszystko wyrzucić ).
Zalewą zalać utarte buraki. Odstawić na 12 godz. ( ja zostawiam na 5 godz. i też są dobre ).
Gotować słoiki 10 - 15 minut.
Jedna uwaga , przecedzając wlewajcie zalewę prosto do buraków, bo ja już kilka razy się złapałam na tym , że zaczęłam wylewać ją do zlewu a " śmieci " mi zostawały.
Naprawdę polecam . Jeśli nie wiecie czy będą wam smakować to zróbcie z połowy tego wszystkiego , to wyjdzie jakieś 10 - 12 słoiczków.
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających.
środa, 25 kwietnia 2012
Ciasto imieninowe:)
A teraz trochę z innej beczki. Mój mąż dwa dni temu obchodził imieniny więc upiekłam ciasto, nic nowego bo to samo ciacho piekłam na urodziny (pisałam już o tym wcześniej) syna. Gdybyście miały ochotę to podaję przepis. Większości z Was pewnie już jest znane od dawna.
RAFAELLO
Ciasto:
- 5 jajek
-1,5 szkl.mąki
-5 łyżek oleju
-2 łyżeczki proszku do pieczenia
Białko ubić z cukrem,dodać żółtka- zmiksować. Dodać olej i na koniec mąkę z proszkiem do pieczenia.
Masa:
-3 szkl mleka
-3/4 szkl. cukru
-1 margaryna
-1 olejek śmietankowy
-3 czubate łyżki mąki
2 szkl. mleka zagotować z cukrem,w trzeciej szkl. mleka rozpuścić mąkę i ugotować budyń.
Margarynę utrzeć z olejkiem i dodać stopniowo zimny budyń.
Biszkopt przekroić, przełożyć masę do środka i na wierzch.
POSYPKA :
-1 paczka wiórek kokosowych
-2 łyżki cukru
-1-2 łyżki masła
Na patelni rozpuścić masło z cukrem i wsypać wiórki - zarumienić.
Posypać ciasto.
Smacznego :)
Witam nowe obserwatorki.
środa, 19 października 2011
16 lat minęło ...
Dzisiaj moja " mała córeczka " kończy 16 lat. A jeszcze nie tak dawna była taka malutka ,bezradna.To chyba najgorsze dla rodziców, kiedy ich pociechy tak szybko dorastają. Pamiętam jak dziś dzień, w którym przyszła na świat. Co tu dużo pisać zobaczcie sami i "to"co z niej wyrosło.
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO PAULINA !
Mimo, że urodziny ma dzisiaj mała imprezka była w niedzielę. Byli goście, prezenty i oczywiście nie mogło zabraknąć urodzinowego tortu.
Pozdrawiam serdecznie :)
niedziela, 21 sierpnia 2011
"Misz-Masz"
Zaczynając moją przygodę z blogowaniem myślałam tylko o decoupagu.Pewnie jak zauważyłyście na początku tak było,ale że jestem niespokojną duszą nie mogę na tym tylko poprzestać.Przeglądając wiele inspirujących blogów z których można się dużo nauczyć i mnie wzięło na różnorodność.
Dzisiaj u mnie tak jak w tytule "Misz-Masz tz.o wszystkim.Zacznę od tego,że oglądając blog Magdaleni z Zapach Wspomnień natrafiłam na post ,w którym autorka zamieściła opis i zdjęcie chleba bananowego.Samo słowo banan to dla mnie już znaczy coś pysznego.Przeczytałam i od razu zabrałam się za pieczenie.Muszę przyznać ,dla mnie bomba(smakuje jak banany z grilla).Przepis znalazłyśmy TUTAJ.Polecam i smacznego !
A teraz
Jeszcze kilka fotek z wakacji bo moja wena twórcza jeszcze się wczasuje.
Na koniec muszę się jeszcze pochwalić. Pamiętacie post o tabliczce,którą zrobiłam dla Hani?To właśnie od tej Haniuli i jej rodziców,którzy wrócili z wakacji po Turcji dostałam takie oto fajne prezenty.
Mam nadzieję,że nie zanudziłam Was dzisiaj tak długim postem.
środa, 3 sierpnia 2011
Tortowo - Urodzinowo :)
A dodatkowo sama zrobiłam dla Niego kartkę urodzinową.
Muszę dodać że impreza była super!!!!!!
Dzień po osiemnastce urodziny miał mój syn Kamil.Dla niego też upiekłam "tort".
Moje dziecko zamiast tortu zażyczyło sobie Rafaello.Więc spełniłam jego życzenie i było Rafaello.
Oczywiście dla syna też zrobiłam kartkę urodzinową.Nie są to profesjonalne kartki ,ale są zrobione z tego co akurat miałam w domu.Na pewno są inne niż wszystkie.
sobota, 23 lipca 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)






