Translate

poniedziałek, 17 września 2018

Tylko literki :)

Jak już pisałam kilka miesięcy temu, że od  września będę miała mniej czasu i siły na szycie to właśnie tak jest. Przychodzę tak zmęczona, że nawet nie chce mi się siadać do maszyny. Większości dłubię w sobotę. Przez ten tydzień powstały tylko literki :)

ULA w tonacji biało-szaro-miętowej





Kornelia różowo-szara



I to na tyle :) Miłego tygodnia Kochani !!!

wtorek, 11 września 2018

Szyje się :)

Myślałam, że będzie tylko jeden w tym roku ale tak się spodobał poprzedni, że uszyłam jeszcze jednego anioła. Troszkę się różni ale taki miał być. 





Uszyłam tulipany w tonacji szaro- białej :)



I na koniec kolejna lalka spersonalizowana. Tym razem jest to Mariusz Szczygieł. Tak do końca to nie jestem zadowolona, zwłaszcza z jego włosów. Trzy razy do nich podchodziłam ale jak tu stworzyć idealną fryzurę z wełny. No po prostu nie potrafię. Czekam tylko na reakcję samego spersonalizowanego. 




Kochani bardzo,bardzo Wam dziękuję za tyle miłych słów pod poprzednim postem na temat mojego albumu, który zrobiłam na pożegnanie z "moim" przedszkolaczkiem.   Tyle miłych słów to już chyba dawno nie czytałam. Wielki buziak dla Was. 

poniedziałek, 3 września 2018

Rozkręcam się?

Sama nie wiem. Poprzedni tydzień był pracowity. Nie wiem czy już tu pisałam, że jestem opiekunką do dzieci - to moja praca. Ciocią, nianią jak kto woli. Do czego zmierzam, właśnie minęły kolejne dwa lata mojej pracy. Dzisiaj Igusia idzie do przedszkola a ja zaczynam nową przygodę z nowym dzieckiem. To co teraz chcę Wam pokazać to album, który sama zrobiłam. Dwa lata wspomnień, . Starałam się uwieczniać ciekawe momenty. Iga i tak pewnie nie będzie pamiętała tego wszystkiego gdy podrośnie ale to taki prezent ode mnie dla niej. 
Uwaga- dużo zdjęć :)












Na końcu jest zdjęcie ze mną :)

Uszyłam anioła, to pierwszy i jedyny pewnie w tym roku. Anioł jest prezentem od mamy na 5 urodziny córeczki . Miał błyszczeć. Z relacji mamy wiem, że się bardzo spodobał :)



Na próbę uszyłam worko-plecak pikowany. Moim zdaniem fajnie wyszedł :)




Torbę do przedszkola dla małej damy 





I pościel do łóżeczka. Bardzo spodobał mi się ten materiał w wieloryby 



Mam nadzieję, że wytrwaliście do końca. Dziękuję za odwiedzinki i miłe słowa, które są dla mnie zawsze motywacją.
***
Miłego tygodnia Kochani !!!

wtorek, 28 sierpnia 2018

Kolejna spersonalizowana :)

Troszkę z opóźnieniem  bo powinien ten post być wczoraj ale tak jakoś nie miałam kiedy. U mnie nadal wiele się nie dzieje. Mało szyję, ciągle ta niemoc. Jedynie co uszyłam to ... no nie wiem czy pisać, czy w ogóle podobna. 

Magda Umer we własnej osobie haha. 



Miłego tygodnia Kochani :)

Tak z ostatniej chwili :) Ja nie byłam na występie Pani Magdy ale dostałam zdjęcia Pani Magdy z Magdą Umer. Dziękuję Pani Małgosiu <3




poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Owieczka " Marynarka "

Tak nazwała ją Pani dla której była szyta. I znowu marny tydzień pod względem szyciowym. Po urlopie nie mogę się wciągnąć w szycie. W zeszłym tygodniu uszyłam tylko jedną owieczkę, no nie przemęczyłam się bardzo. Ale za to weekend był bardzo intensywny. Byłam z mężem i synem w Warszawie. Trzy dni zwiedzania dużo chodzenia. Wróciliśmy bardzo zmęczeni ale i zadowoleni. Wypad się udał.
Dzisiaj mało oglądania, tylko jedno zdjęcie :)



Miłego tygodnia Kochani !!!!

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Jestem...

żyję, szyję. Chociaż nie tyle ile bym chciała ale przez te upały nie można wysiedzieć przy maszynie. Coś tam jednak powstaje. W większości to chyba z musu bo terminy gonią. I tak jako pierwsza powstała pewna norweska para . Państwo mają po 80 lat a oboje grają jeszcze w tenisa. Patrizia jest  mistrzynią w swojej kategorii wiekowej. Tor natomiast lubi grać na gitarze. 



Jest też owieczka " Myszka Mini", którą będzie można wylicytować a pieniążki będą przekazane dla Franka, który mając kilka dni zachorował na zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych przez co prawdopodobnie powoli tracił słuch. Aktualnie słyszy dzięki wszczepionemu w 2015 roku implantowi ślimakowemu do ucha prawego oraz wszczepionemu w 2017 roku implantowi do ucha lewego. Pieniążki zbierane są na dalszą rehabilitację a wiadomo, to wszystko kosztuje.



A na koniec tygodnia też owieczki.  Sporo ich ostatnio szyję. Ta para ślubna pojedzie do Barzkowic na wystawę rękodzieła podczas  Barzkowickich Targów Rolnych we wrześniu.




***
Miłego tygodnia Kochani !!!

wtorek, 17 lipca 2018

W końcu jest...

mój szyciowy urlop. Ale zanim go zaczęłam pokończyłam te pilne zamówienia. Jako pierwszą skończyłam pewną parę, która ma być prezentem z okazji rocznicy ślubu.



W niedzielę byłam na urodzinach u byłej sąsiadeczki. Zamiast żywych kwiatów uszyłam jej 30 tulipanów na 30 urodziny w jej ulubionym kolorze.



Na razie nie brakuje mi szycia i mam nadzieję, że do sierpnia wytrzymam.
*** Pozdrawiam Was cieplutko i do pokazania za jakieś trzy tygodnie :)