Jako,że moja córka wyrosła już z plastikowych i kolorowych pojemników na drugie śniadanie musiałam pomyśleć nad czymś innym. Odwiedzając inne blogi natrafiłam na blog mojezielonewzgorze ,a tam cudne eko-śniadaniówki. Mojej latorośli od razu przypadły do gustu ( a muszę nadmienić że jest wybredna). Więc poczyniłam małe zakupy i tak oto powstała ekologiczna saszetka śniadaniowa.
Pozdrawiam i dziękuję za miłe komentarze.