i jest mi ciężko ale z drugiej strony nie mogę doczekać się już września kiedy to wszystko wróci do normy. Pomału zaczynam się wdrażać w szycie, nie powiem, że jest łatwo, rozleniwienie dalej mnie trzyma. Próbuję coś tam szyć. Zeszły tydzień zaczęłam od szycia kolejnej wyprawki dla maluszka .Jeszcze nie skończona bo zabrakło mi wypełnienia, ale coś tam skończyłam i tak powstał lisek dla Wojtusia :)
Dla " Slawcia " uszyłam króliczka
Taki sam króliczek tylko w wersji dziewczęcej jest dla Julii
A na koniec dla pewnej Pani pianistki torba w nutki
Malutko, prawda? Jak się ogarnę po urlopie to myślę, że będzie tego troszkę więcej . Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za każde słówko pozostawione w komentarzu.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liski. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 7 sierpnia 2017
czwartek, 11 lutego 2016
Rudzielce :)
Tak podobały mi się te liski, że nie było mocnych, musiałam je uszyć. Szablon wykonałam sama więc mogą być troszkę koślawe. Z czasem pewnie ewoluują . W sumie uszyłam trzy chociaż w planach był jeden ale jak zobaczyłam reakcję na Fb to nie było wyjścia trzeba było szyć jeszcze. Pierwszy Zenek tylko przenocował u mnie . Z rana trafił do nowej właścicielki, która jest wielbicielką lisków.
Drugi był Tymek. Z racji tego, że ma to być prezent dla maluszka, który ma się dopiero urodzić nie mogę Wam go pokazać dzisiaj :) ale uchylę rąbka tajemnicy...
Trzeci to Rudzielec bez imienia, który jeszcze szuka domu. Może być fajnym prezentem nie tylko dla miłośnika lisów ale także koni.
Wyszły dość duże bo mają po 54 cm. Tyle szczęścia do przytulania.
Dziękuję serdecznie za każde miłe słowo, które tu zostawiacie. Pozdrawiam serdecznie :)
Drugi był Tymek. Z racji tego, że ma to być prezent dla maluszka, który ma się dopiero urodzić nie mogę Wam go pokazać dzisiaj :) ale uchylę rąbka tajemnicy...
Trzeci to Rudzielec bez imienia, który jeszcze szuka domu. Może być fajnym prezentem nie tylko dla miłośnika lisów ale także koni.
Wyszły dość duże bo mają po 54 cm. Tyle szczęścia do przytulania.
Dziękuję serdecznie za każde miłe słowo, które tu zostawiacie. Pozdrawiam serdecznie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)