Translate

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Nazbierało się tego:)

Wszystko co w tej chwili robię to prezenty . Jako pierwsze powstały chustecznik i szkatułka :)



Do kompletu do poduszki i kosmetyczki STAR WARS  uszyłam owieczkę. Co prawda już bez napisu ale z tego samego materiału. 


Później był różowy miś :)


Dla 11- latki uszyłam pikowaną torbę :)


Od zawsze chciałam uszyć taki worko - plecak, Z uszami i ogonkiem :)


Na " Pietruszkowy Bazarek" powstała poduszka sowa :)


Będąc w temacie poduszek, uszyłam poduszkę wzorując się lalką meteoo. 


Sobota miała być bardzo pracowita szyciowo ale niestety między bigosem a farszem na pierogi uszyłam tylko dwie owieczki ( ma być 5 ).



Jeszcze trochę szycia  przede mną a mi  zaczyna znowu wariować  błędnik. Myślałam, że wszystko wróciło do normy , ale niestety nie. Dzisiaj na " małej karuzeli " lepiłam pierogi bo święta tuż, tuż a ja ze wszystkim w polu.  Dziękuję ślicznie za tyle miłych słów. Pozdrawiam cieplutko :)

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Poduszki, torebki i inne...

Kolejny tydzień zleciał, kolejny pracowity. Co powstało przez ostatnie dni? Zobaczcie sami :)
Dla miłośniczki STAR WARS , poduszka i kosmetyczka. Prezent urodzinowy od babci.


Dla babci kosmetyczka 




Później była owieczka i torba dla małej damy :)


Kilka worko - plecaków 






Dla dziewczynek uszyłam pikowane torby w baletnice :)


Skończyłam szyć zestaw dla maluszka. 




I na koniec tygodnia uszyłam jeszcze trzy poduszki z aniołkami :)


Przede mną kolejny taki tydzień. Trzymajcie za mnie kciuki obym wyrobiła się ze wszystkim. Dziękuję za miłe słowa pod poprzednim postem. Pozdrawiam cieplutko.

poniedziałek, 27 listopada 2017

Przedświąteczny czas :)

Coraz więcej się dzieje, coraz więcej szycia bo przecież Mikołajki i Święta tuż tuż. Jako pierwsze powstały owieczki dla sióstr Mani i Hani. To owieczki w trochę innym wydaniu. Jak wyszły oceńcie sami.




Następnie uszyłam zestaw " biedronkowy" dla małej Sophie :)




Dla siostry Sophie - Amelki  uszyłam torbę pikowaną i kosmetyczkę w motylki :)




To jeszcze nie koniec. Sobota pracowita. Powstały dwa różowe misie - baletnice :)




I owieczka dla Tatiany :)



Tyle tego ostatnio szyję, ze już sama nie wiem czy wszystko pokazałam. Zaczął się nowy tydzień i nowe wyzwania. Dziękuję Wam za tak miłe słowa pod poprzednim postem, które są dla mnie motywacją. I pomyśleć, że chciałam zakończyć blogowanie. Bardzo się cieszę, że tego nie zrobiłam. Pozdrawiam Was cieplutko :)

poniedziałek, 20 listopada 2017

Torebkowo i poduszkowo :)

Mikołajki i Gwiazdka zbliżają  się wielkimi krokami. Coraz więcej prezentów z tej okazji powstaje w mojej domowej pracowni. Jako pierwsze powstały torby dla małych dam :) Wszystkie w baletnice. Widzę, że się podobają bo będą jeszcze dwie w ten motyw.




Jako prezenty powstały też  " muzyczne " poduszki. Są dodatkiem do toreb z poprzedniego postu. 







Prezentem jest też stopa - poduszka dla pewnej podolożki :)



Teraz powinny być zdjęcia wyprawki dla niemowlaka ale zabrakło mi materiału więc nie skończyłam całego zamówienia. Pokarzę jak już wszystko będzie uszyte. Tak samo jest z owieczkami. W tym tygodniu powinnam je skończyć. 
To na tyle dzisiaj. Dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam cieplutko :)

poniedziałek, 13 listopada 2017

Pracy nie ubywa...

A chciałabym szyć jak najwięcej. Jak na razie nie da się. Kręci mi się już o wiele mniej ale jednak. Skończyłam brać tabletki   nie wiem czy iść do lekarza po więcej czy czekać aż samo przejdzie. Analizując to wszystko to taki stan mam już chyba od wielu lat , tylko w różnym stopniu. Ale co tam, przecież nie jestem tu po to żeby się zastanawiać czy żalić tylko pokazać co powstało w zeszłym tygodniu. A więc tak, w poniedziałek powstały drewienka :) szkatułka i chustecznik. Jak na razie są w kolorach neutralnych. Jakoś nie mam jeszcze odwagi na kolor.






Jest i owieczka dla Hani. Do kompletu uszyłam torbę pikowaną w motylki :)




Sobota najbardziej pracowita, dwie torby w nutki :)



I jeszcze jeden komplecik. Tym razem torba pikowana w kotki i do tego kotek dla Lusi :)




Zastanawiam się czy czegoś nie pominęłam ale chyba nie. Tyle na dzisiaj. Dziękuję za każdy komentarz, każde miłe słowo pod adresem moich prac. A i jeszcze jedno odnośnie trampek królika. Taka zdolna to ja nie jestem. Trampki to po prostu gotowce. Pozdrawiam Was cieplutko i do pokazania mam nadzieję za tydzień.