Translate

poniedziałek, 18 września 2017

Luzik...

Tak zastanowić się to zbytnio nie mam Wam co pokazać. Pierwszy raz w tym roku mam luzik w szyciu. Cieszy mnie to bardzo bo mogę na spokojnie pokończyć to co zaczęłam . W zeszłym tygodniu może  mało szyłam ale nudzić to się na pewno nie nudziłam. Rok szkolny się zaczął to zaliczyłam już pierwsze spotkanie z rodzicami, musiałam też dłużej zostać w pracy, byłam u dentysty i jakoś ten tydzień zleciał. Mało tego ale pokażę, nic nowego :) wszystko to już znacie.

Torba troszkę mniejsza niż moje standardowe wymiary :)


Poducha serce jako prezent ślubny z inicjałami nowożeńców :)



I na dzisiaj to tyle.  Pozdrawiam cieplutko :)

poniedziałek, 11 września 2017

Kolorowy zawrót głowy :)

Dzisiaj będzie dużo zdjęć ale zbyt wiele to ja nie naszyłam w poprzednim tygodniu. Nadal czekam na uzupełnienie półek materiałami w sklepach internetowych. I tak zacznę od Aniołka. Anioł jest jeden ale spódniczek tutu wiele, w różnych kolorach. Jestem bardzo ciekawa, który kolor podoba się Wam najbardziej :)





Uszyłam też literki dla Antka w tonacji miętowo - szarej :)


I na koniec piesek zawieszka, który był do kompletu do owieczki Emmy. Emma jest już na świecie więc piesek jest już u niej.


Ostrzegałam, że będzie dużo zdjęć. Dziękuję za każde odwiedzinki i za pozostawione słowo. Pozdrawiam cieplutko :)

poniedziałek, 4 września 2017

Trochę tego, trochę tamtego...

Za wiele to nie naszyłam bo w poprzednim tygodniu dużo się działo. Zacznę od tego , że 4 dni obijałam się szyciowo. Nie mogłam szyć bo trzy dni byłam na wyjeździe - dwa dni podróży a jeden zwiedzania. Wróciłam zmęczona ale bardzo zadowolona. Czwartek same rozumiecie po 13 godz podróży musiałam odpocząć tym bardziej, że do 15 byłam w pracy. Ale piątek był już mój. Zaczęłam od czegoś lekkiego więc powstało kilka toreb. Na pierwszy ogień poszły kotki. Pierwsza z miętowym w serduszka środkiem :)


Druga to kotki i środek w serduszka :)  


Jeśli ktoś lubi styl vintage to taka torba powinna mu się spodobać :)


Na koniec jeszcze szaro - miętowa w serduszka :)


Jak to, tydzień bez owieczek? Nie może być przecież, więc są. Tadaaam...


Do kompletu powstała torba dla małej damy :)




No to została mi jeszcze jedna owieczka dla małej Emmy, która ma się dopiero urodzić :)


Nie myślcie sobie tylko, że ja taka szybka jestem. W dwa dni  na pewno bym tyle nie naszyła gdybym  nie miała już  trochę poszyte. Torby były skrojone a owieczki częściowo powypychane.

Zaczynam nowy tydzień ale czy będzie coś nowego? Nie sądzę. Będzie wszystko co już widzieliście. No chyba, że coś się zmieni ale jeszcze nic mi o tym nie wiadomo. Zatem do przyszłego tygodnia. Bardzo się cieszę, że jeszcze ktoś tu do mnie zagląda a jak zostawi jakieś słówko to tym bardziej jestem szczęśliwa. Dziękuję i pozdrawiam cieplutko :)

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Ale to już było...

i wróci jeszcze na pewno. W poprzednim tygodniu szyłam wszystko co już znacie.
Była torba dla małych dam


I poduszka motylek :)


Poduszka straż pożarna :)


I coś smacznego ale nie jadalnego - poduszka pieróg 



 Nie mogło zabraknąć owieczek. Pierwsza jaka powstała to dla Natalii :)


A na koniec para ślubna. Jak na razie ostatnia. 



O literkach zapomniałam 



Na tym koniec tygodnia. Wiele nie ma ale i tak był pracowity. Większość czasu zajęło mi wypychanie moich stworków. Dziękuję za każde słowo jakie ty pozostawiacie. Pozdrawiam cieplutko :)

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Coś dla dużych i coś dla małych dam :)

Tak siedzę i zastanawiam się co ja szyłam cały tydzień. Skleroza dopada mnie coraz większa. To wszystko chyba przez to,że czas tak szybko upływa. Każdy dzień podobny do siebie. Ogarnia mnie smutek, że jesień zbliża się wielkimi krokami. Ale żeby nie dać się smutkom będzie u mnie i kolorowo. Na początek jednak trochę szarości , czerni ale i bieli bo w takich kolorach powstały torby dla miłośniczek kociaków :)






A tu torba dla kociary i psiary. Jedna strona kotełki a druga piesełki :)



A teraz trochę koloru. Dla małych dam na ich przedszkolne skarby z resztek materiałów uszyłam torby. Torby są usztywnione ocieplinką i przepikowane. Daje to fajny efekt. Z resztą zobaczcie sami. 





Tak się spodobały, że doszyłam jeszcze dwie :)
Jedna dla małej Klary, która od września idzie do przedszkola a druga na wspomożenie pewnej kotki dla której zbierane są pieniążki na operację. 



Dla Klary uszyłam też worek i tak powstał sobie fajny komplecik 

Było coś dla przedszkolaka to teraz komplecik dla " szkolniaka". Worek na kapcie + torebka na strój gimnastyczny 


 Ale żeby nie było, że tak tylko torebkowo na koniec tygodnia uszyłam króliczka dla małej Hani, która ma się dopiero urodzić :)



Rozszalałam się dzisiaj  z tymi zdjęciami. Pracowity tydzień to i zdjęć dużo haha. W między czasie skroiłam 10 owieczek więc mam co robić. Pozdrawiam Was cieplutko. Wszystkim bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze.