jak nie owieczki. Ostatnimi czasy to właśnie ich " tworzenie " zajmowało mi cały wolny czas. Ciągle liczę - jedna owieczka , dwie owieczki , trzy owieczki itd. a spać w nocy cosik nie mogę. Dzisiaj pokarzę część z kolekcji owych bo chłopaki jeszcze nie do końca " stworzeni " , brakuje im jeszcze czapeczek ale muszę znaleźć odpowiedni materiał na nie. Na pierwszy ogień idzie owieczka JULKA , którą uszyłam jako prezent od Ojca Chrzestnego właśnie dla Julki.
Z tego samego miotu powstały GABI i HANNA
Czekałam , czekałam i się w końcu doczekałam zdjęć od siostry. U siostry zagościły TOSIA i ZOSIA.
Musicie mi wybaczyć że nie pokazuję nic nowego ale takie są właśnie zamówienia. Już mam nowe zamówienia na " owczanych " chłopaków . Chociaż nie , ostatnio uszyłam króliczą baletnicę dla znajomej ale niestety nie zdążyłam zrobić jej zdjęcia , nadrąbię to gdy tylko ją odwiedzę.
A teraz troszkę podziękowań i przywitań nowych obserwatorów.
Dziękuję Wam ślicznie za tak miłe komentarze , bardzo cieszę się że podoba wam się to co robię.
Witam nowe obserwatorki AGATKĘ , PAULĘ RÓŻĘ , MAMICZKĘ , ŻYWIĘ i DARSI , której prace podziwiam już od dawna. Witam was dziewczyny serdecznie. Mam nadzieję że rozgościłyście się u mnie na dłużej.