Powiększyłam szablon, uszyłam, ubrałam i oto jest całe 42 cm przytulania. Miś Wojtek :)
Rozszalałam się w tym miesiącu bo to przecież trzeci post. Ale jak tu nie pokazywać jeśli przybywają nowi obserwatorzy. Dziękuję wszystkim i pozdrawiam cieplutko :)
Jak zeszły rok był rokiem aniołków to ten będzie chyba owieczek. Nie szyję ich już tak dużo jak kiedyś ale są. Dzisiaj pokarzę kilka ostatnich . Zacznę od artystki - malarki
Byli też piłkarze :
i inne znane Wam już owieczki :
A na koniec Nadia fryzjerka :
Na dzisiaj to już koniec bo i tak zasypałam Was zdjęciami. Dziękuję za każde odwiedzinki . Miłego dnia i pozdrawiam cieplutko :)
Szyję ich tyle, że dzisiaj znowu nie pokarzę Wam ich wszystkich bo post byłby bardzo długi. Do uszycia czeka następna partia, no chyba z 15 jeszcze.
Na dzisiaj to tyle. Wiem, że coraz mniej tu zaglądam ale już tak będzie. Dałam sobie czas do końca czerwca z prowadzeniem bloga ale wiem, że jeszcze od czasu do czasu ktoś tu zagląda więc może chociaż raz w miesiącu coś wstawię żeby nie zniknąć tak całkiem. Wszystkim tu zaglądającym a zwłaszcza tym , którzy zostawią chociaż słówko bardzo, bardzo dziękuję. Buziaki dla Was.