...i ostatnia noc 2012 roku ,więc życzę Wam moi Kochani Niech w Nowym Roku świat będzie dla was pełen ciepła, radości i
przyjaciół,
a w waszym domu niech nigdy nie zabraknie miłości i zrozumienia.
W tym roku Mikołaj przyszedł do mnie wcześniej niż zazwyczaj. Tylko z braku czasu ( pisałam o tym w poprzednim poście ) nie mogłam pochwalić się wspaniałościami jakie dostałam od naszej blogowej koleżanki Umbrelli . Iza sprawiła mi tak wielką niespodziankę , że po otwarciu koperty zrobiłam wielkie oczy z zachwytu . Moja radość była ogromna z prezentów jakie otrzymałam . Dostałam śliczny notes w stylu retro ( tak to się chyba nazywa ), kartkę z życzeniami własnoręcznie zrobioną przez Izę i na koniec jeszcze kilka serwetek , które na pewno wykorzystam . DZIĘKUJĘ CI ŚWIĘTY MIKOŁAJU ! Jednak są dobre Anioły na tym świecie . Wstyd się przyznać, biję się w pierś ale ja w tym roku nikomu nawet kartki z życzeniami nie wysłałam. Wiem , że to nie to samo ale dobrze że są chociaż sms-y. Mam nadzieję , że przyszły przedświąteczny czas nie będzie tak zapracowany i nadrobię te wszystkie zaległości.
Dziękuję wszystkim za życzenia świąteczne jakie otrzymałam i witam nowe obserwatorki Gliniany Garnek i Piecuchowo . Pozdrawiam serdecznie jeszcze w tym starym roku.
Miałam pokazać je dopiero jutro ale musiałam troszkę oderwać się od świątecznego obżarstwa. Na co dzień nie objadam się tyle ale w Święta to co innego... Wiem , że to nie te święta (chociaż?!) , ale cóż takie były zamówienia. W ciągu tygodnia uszyłam siedem owieczek (ósma czeka tylko na ubranko ). Takiego tempa to ja jeszcze nie miałam .dzień miałam wypełniony po brzegi : jedna praca, druga praca , pogadać jeszcze z mężem na skypie, ugotować dla dzieciaków obiad na drugi dzień noi szycie. Myślałam , że nie dam rady - łatwo nie było ale się wyrobiłam. Coś mi się wydaje , że już zacznę je szyć aby wyrobić się na Wielkanoc.Co o tym sądzicie? To popaczcie co stworzyłam. Jako pierwsze powstały :
Adam i Ewa
Następna była: Basia
Po Basi była Celinka
Następnie powstały trzy na raz : Daria , Diana i Dobrusia
Jeszcze będą do pokazania dwie ale nadal nie mogę doczekać się zdjęć od siostry. Nie wiem czy nie zanudzam Was tymi owieczkami ale mam jeszcze kilka zamówień na te "stworki" więc będzie co pokazywać.
Kochane chciałabym Wam bardzo podziękować za życzenia Świąteczne, przepraszam że tak rzadko zaglądałam na Wasze blogi ale uwierzcie mi robiłam to jak tylko znalazłam wolną chwilkę. Postaram się to wszystko nadrobić.
Kochani
Dzisiaj tak szybciutko, wpadłam aby złożyć Wam życzenia świąteczne
W tym dniu radosnym, oczekiwanym, gdzie gasną spory, goją się rany życzę wam zdrowia, życzę miłości, niech mały Jezus w sercach zagości, szczerości duszy, zapachu ciasta, przyjaźni, która jak miłość wzrasta, kochanej twarzy, co rano budzi, i wokół pełno życzliwych ludzi.
Zdrowych, spokojnych Świąt spędzonych w rodzinnym gronie. A teraz już biegnę do "pichcenia" dalej bo pierwsza gwiazdka tuż , tuż.
Widzę , że coraz bardziej świątecznie robi się na blogach. Gdy tak czytam i oglądam co fajnego tworzycie to już chce mi się świąt , ale takich białych z dużymi płatkami śniegu. Nie ważne ile ma się lat zawsze wracam do lat dziecięcych i wspominam zimy takie sprzed kilkunastu lat , wszędzie biało, śniegu prawie po pas. Takie były moje rodzinne strony. Drogi tak zasypane , że autobusy nie mogły przejechać. Do lekarza aby podbić kartę na zimowisko jechaliśmy kuligiem. Sanki ciągnął traktor w którym siedział kierowca i lekarz , a my na trzech saneczkach w sześć osób. Fajnie było. Wiem jestem sentymentalna , ale któż z nas nie jest. Ja się tu rozmarzyłam , ale nie o zimie chciałam . Dzisiaj chciałam też tak troszkę w temacie Świąt . Już jakiś czas temu powstał świąteczny lampion i kartki . Przyszła wreszcie kolej na ich pokazaniem bo za jakiś czas będą znowu owieczki.
Dziękuję Wam bardzo za tak miłe słowa pod poprzednim postem. Pozdrawiam cieplutko.
Czyli Owca i Owiec. Dla maluszków -Hany i Sema , które niedawno przyszły na świat powstały te owieczki .
Ostatnio wpadłam w wir szycia owieczek więc będzie ich więcej. Czekam tylko cierpliwie na zdjęcia "owych " od siostry . Nie zdążyłam im cyknąć fotek bo prosto spod igły wybiegły na dworzec PKP i odjechały do Częstochowy. Zaczęte mam jeszcze dwie ale dopadło mnie przeziębienie więc zainteresowani muszą jeszcze troszkę poczekać. Postaram się skończyć jak najszybciej. Dziękuję za wiele miłych komentarzy pod poprzednim postem. Pozdrawiam cieplutko.
Dla mojej siostrzenicy zrobiłam w prezencie urodzinowym tę oto szkatułkę na biżuterię. Natka ma urodziny dopiero pod koniec listopada ale z racji tego , że dzieli nas odległość 500 km i widujemy się rzadko dałam jej prezent już teraz. Natalka z mamą, bratem i babcią była u nas kilka dni , więc jak sami widzicie była ku temu mała okazja na wręczenie prezentu. Motyw z wróżkami wybrała sobie sama , tyle tylko ,że nie wiedziała po co. Do tego dorzuciłam jeszcze mały prezencik w postaci kolczyków i zawieszki w kształcie gwiazdek. Mam nadzieję , że prezent jubilatce się podoba.
Wiem , że to jeszcze za wcześnie ale wszystkiego najlepszego Natalko !!!!